84854

W dzisiejszym świecie wielu jest ludzi osamotnionych, przytłoczonych nadmiarem informacji oraz mało znaczących bodźców i przeżyć. Taka sytuacja wpędza nas w emocjonalne zagubienie, a nawet w rozmaite choroby i prawdziwe cierpienie. Czy odpowiedź na te problemy można znaleźć w życiu Świętej Faustyny?

Misja głoszenia światu Bożego Miłosierdzia, którą Jezus powierzył Siostrze Faustynie, przysparzała jej wielu upokorzeń i cierpień, jednak pomimo trudnych doświadczeń Święta Faustyna w pełni wywiązała się ze zleconego jej zadania. Wszelkie dotykające ją bolesne doświadczenia polecała Jezusowi Miłosiernemu, ufając, że On w swej opatrzności potrafi wyprowadzić z nich dobro. Wskutek cierpienia świat dla Siostry Faustyny jakby zatrzymywał się, a ona miała wtedy możliwość kontemplowania tego, co w życiu najważniejsze. Zastanawiała się nad sensem życia, ale też w sposób sensowny przeżywała je, ofiarując Chrystusowi i wszystkim potrzebującym miłosierdzia wartościowy i bezinteresowny dar siebie samej.

Święta Faustyna uczy nas, że cierpienie przyjmowane z wiarą zbliża do Boga i prowadzi do zjednoczenia z Nim. Cierpliwie nam tłumaczy, że nadzieją dla świata jest Ewangelia, ponieważ Dobra Nowina oświetla mroki cierpienia światłem nadprzyrodzonym, pełnym ciepła i pokoju, wiarygodnym, ponieważ pochodzącym od Boga.

Z pewnością warto sięgnąć po książkę księdza Sylwestra Robaka wikariusza z parafii św. Maksymiliana w Kielcach, by razem z autorem zachwycić się precyzją opisów mistycznego doświadczenia obecności Jezusa, przekazanych w „Dzienniczku” i „Listach” Siostry Faustyny, a przede wszystkim by zgłębić sens słów Jezusa skierowanych do Świętej: „Nie żyjesz dla siebie, ale dla dusz. Z cierpień twoich będą korzystać inne dusze. Przeciągłe cierpienie twoje da im światło i siłę do zgadzania się z wolą moją”.